niedziela, 2 kwietnia 2017

ZŁA i DOBRA wiadomość

Heeej wszystkim może to będzie dla was zaskoczeniem ale postanowiłam zakończyć tego bloga .
Ale to jeszcze nie koniec ! :) Będzie druga część . Sami zadecydujcie , która wiadomość jest dobra , a która zła . Dziękuje każdemu z osobna za wspieranie , za zostawiane komentarze . Kocham was ! <3 mam nadzieję ,że złe czasy już minęły , a nawet jeśli nie i tak będę pisać ! :) w końcu zrozumiałam , że to nie tylko pisanie tak żebyście byli zadowoleni i żeby ktoś to czytał , to nie obowiązek TO JEST TO CO KOCHAM :) I będę pisać dla przyjemności.Jeśli to czytacie to proszę zostawcie komentarz , może to być tylko kropka ale to bardzo ważne :) Napiszcie co o tym myślicie :) -----> na tym blogu pojawią się jeszcze z dwa wpisy , a o tym co będzie dalej dowiecie się wkrótce .

sobota, 25 marca 2017

Rozdział 45

Czas mija szybko,nawet się nie obróciłam,a wszystko wywróciło się do góry nogami.Wszystko się zmieniło.Kontaktuje się z Nim ale to nie to samo,oddaliliśmy się od siebie.Nowa szkoła to porażka ale nie chce o tym myśleć.Wszystko we mnie uderzyło.Ten tajemniczy nieznajomy,którego spotkałam nie tak dawno...widziałam go w szkole.Dziwnie na mnie patrzy,mam wrażenie że mnie obserwuje.W szkole każdy o mnie mówi,czuje ich wzrok na moich plecach.To nie jest moje miejsce,już wolałabym wrócić do poprzedniej szkoły . Czułam się tam dobrze , miałam znajomych ,przyjaciół , lubiłam nauczycieli , czułam się jak w domu.Tutaj pomimo tego , że jest pełno osób czuje się sama ,tak straszliwie samotna.Po co poznawać kogoś i się w nim zakochiwać skoro odchodzi , prędzej czy później każdy odejdzie.Jeśli się jest z kimś można się pokłócić , wystarczy odległość , osoba która poróżni dwie kochające się osoby i katastrofa gotowa.Jeśli natomiast wytrwa się razem do przysłowiowego końca ,śmierć rozdzieli kochające się osoby . Cóż to za sprawiedliwość ? Wszystko jest do bani ! Nienawidzę ludzi , nienawidzę otaczającego mnie świata . Nie chce iść dzisiaj do szkoły , boje się znowu tam iść .
Ubrałam szarą bluzę , jasne jeansy , różowe conversy ,wzięłam torbę i wyszłam z domu . Przyglądając się mijającym mnie ludziom szłam naprzód , przed siebie . Obserwowałam otaczającą mnie przyrodę , lekko zimny wiatr powiewał płatki kwitnących kwiatów , ptaki latały na tle niebieskiego nieba . Niby tak jak zwykle ale czułam się jakbym żyła w zawieszeniu , jakby wszystko się ruszało , a ja jakbym była ponad tym wszystkim . Skręciłam w prawo i udałam się do najbliższej kawiarnii.Nigdy nie byłam w tym miejscu ale nie chce mi się dziś chodzić gdzieś daleko , szukałam po prostu schronienia. Wchodząc do środka przywitał mnie dźwięk dzwoneczka wiszącego nad drzwiami ,uderzył mnie zapach czekoladowych ciast oraz kawy , poczułam się bezpiecznie . Nie było zbyt wielu osób , para staruszków trzymających się za ręce , jakaś kobieta pracująca na laptopie oraz mężczyzna stojący przy ladzie to jedyni klienci . Trochę zadziwiające zwłaszcza , że to miejsce wydaje się takie miłe . Usiadłam przy stoliku w kącie pomieszczenia , przy oknie . Po dłuższym namyśle zamówiłam cappuccino oraz babeczkę czekoladową , no nie mogłam się powstrzymać . Wyjęłam z torby pamiętnik oraz długopis i zaczęłam pisać . Oj długo nie pisałam nic ...
Kochany pamiętniczku ,
Wiem , dawno nic nie napisałam ale jakoś tak nie wiedziałam co mogłabym napisać .
Odkąd Nathan wyjechał , nie czuje się dobrze w swoim własnym ciele .
Brakuje mi go , brakuje mi jego troskliwego i kochanego głosu , jego zapachu , jego ciepłych ust na moich ustach , miłego mrowienia ręki kiedy mnie za nią złapał ... Po prostu cholernie tęsknie . Przepraszam za to słownictwo , ale to dobre słowo . Tak , cholernie za nim tęsknie . Cholernie ! Nowa szkoła jest jakaś dziwna . Lou tez nie jest swój . Wszystko się zmieniło .
Oderwałam wzrok od kartki i wzięłam łyka mojej kawy -mmm pyszna-miała nawet serduszko z pianki na wierzchu , uroczoo. Kiedy chciałam wrócić do pisania , przeszkodził mi głos .
-Hej , mogę się dosiąść ?
-Hej , eee jeśli chcesz to siadaj -uśmiechnęłam się
Głos należał do wysokiej zielonookiej brunetki , nie wiedziałam zupełnie kto to .
-Wiem , że mnie nie znasz ale chciałam cię tylko ostrzec . Nie mogę powiedzieć o co chodzi ale uważaj na siebie . Niektórzy ludzie nie mają wobec ciebie dobrych zamiarów . Uważaj komu ufasz .
-Nie rozumiem ?
-Nie musisz . Wszystko w swoim czasie ale pamiętaj o tym .-dziewczyna chciała już wstać od stolika ale złapałam ją za przed ramie -
-Zaczekaj , powiedz mi o co chodzi
-Nie mogę , jeśli powiedziałabym ci o tym stało by się coś złego
-A powiesz mi przynajmniej skąd mnie znasz ? Jak się nazywasz ?
Dziewczyna uśmiechnęła się tylko i odeszła . Nie rozumiałam kompletnie co się właśnie stało i kim była ta dziewczyna . Pewnie z kimś mnie pomyliła albo sobie ze mnie żartują ehh...
Pamiętniczku , na prawdę wszystko jest dziwne . Gdybyś tylko potrafił mi podpowiedzieć co zrobić , od czego zacząć .. byłoby łatwiej . Boję się , że stracę miłość życia , że mój własny brat będzie miał mnie już dosyć , że przestanie komukolwiek na mnie zależeć . Jak wszystko się zmienia , coś jest a później tego nie ma .
Odłożyłam pamiętnik i ... ehh nawet nie mam ochoty pisać . Nie wiem gdzie mam chodzić do końca moich lekcji więc chyba wróce do domu , powiem że źle się czułam czy coś .
*5 godzin później*
Nie miałam się czego obawiać , nawet nikt nie pytał czemu nie ma mnie w szkole , jest więc dobrze .
Nie mam ochoty już nic dzisiaj jeść , położyłam się po prostu i włączyłam sobie jakiś filmik na YouTube . Nie obchodzi mnie przepisywanie lekcji z dzisiaj , powinnam to zrobić ale nie jestem w stanie. Jedyne o czym myślę to Nathan . W tym momencie przypomina mi się :
" Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach, gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości. "
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje , że nikt nie napisał negatywnego komentarza o moim zachowaniu . Miałam postanowienie , że zrobię coś dobrego z tym blogiem , będę pisała częściej ale moje życie ostatnio to jeden wielki nie wypadł . Mam wielkiego doła , który towarzyszy mi od ponad roku . Tylko winny się tłumaczy ale chciałabym o tym napisać mimo wszystko . Ten gorszy moment nie pozwala mi nic napisać, nie jestem w stanie nic zrobić mimo moich starań . Skończe tego bloga i chciałabym kontynuować opowiadanie pisząc już znacznie częściej tj. przynajmniej raz na dwa tygodnie . Dziękuje za wspierające mnie komentarze , to naprawdę podbudowuje i jest bardzo kochane <3 Jeśli jeszcze ktoś tu jest to bardzo dziękuje :) z całego serca :)