wtorek, 11 sierpnia 2015

Rozdział 40

                                                                             <3
Spoglądałam za okno , siedząc na parapecie z kubkiem malinowej herbaty . Czułam się jakby coś złego miało się wydarzyć . Padało , cały czas padało , a z każdą kolejną kroplą deszczu uderzającą o chodnik miałam coraz większe obawy przed tym co się stanie . Przyglądałam się pojedynczym kroplą deszczu , które formowały się w jakiś kształt , przymrużyłam oczy i zobaczyłam postać . Postać mężczyzny , uśmiechał się . Mężczyzna uniósł dłoń , w której coś trzymał nie mogłam dostrzec tej rzeczy . Ponownie przymrużyłam oczy i zobaczyłam , że mężczyzna trzyma broń , którą celuje we mnie . Zanim zdążyłam jakkolwiek zareagować usłyszałam huk i krzyk , swój własny krzyk .

Obudziłam się z krzykiem , nie  umiałam się ruszać tylko leżałam i ciężko oddychałam . Jedyne co czułam to przerażenie . Drzwi do mojego pokoju gwałtownie się otwarły , a w nich stał zdyszany Louis . Kiedy zobaczył że płaczę szybko usiadł na moim łóżku i mnie przytulił .
(Lou):Myszko co się stało ? Zły sen ?
(Madd):Taak
(Lou):To tylko sen .-Louis pocałował mnie w czoło i zaczął mną kołysać .
(M):Wiem ale to było takie realistyczne
(Lou):A co ci się śniło ?
(M):Śniło mi się ... nie wiem czy powinnam ci mówić .
(Lou):A niby dlaczego siostrzyczko miałabyś mi nie powiedzieć ?
(M):Nie wiem bo mnie wyśmiejesz .
(Lou):Nigdy bym cię nie wyśmiał , myszko opowiedz co ci się śniło .
(M):Śniło mi się , że ktoś chcę mi zrobić krzywdę.
(Lou):A kto to był ?
(M):Szczerze to nie mam pojęcia
(Lou):Dużo mi to powiedziało-zironizował .
(M):Jakiś mężczyzna .
(Lou):Mmm oo a przystojny był chociaż ?
(M):Louis ! To nie jest śmieszne !
(Lou):Oj no dobrze noo chciałem żebyś się uśmiechnęła .
(M):Za stary.
(Lou):To znaczy ?
(M):Tak stary jak ty .-pokazałam mu język
(Lou):Dzięki siostra ty to zawsze potrafisz poprawić mi humor .
(M):Ależ nie ma za co dziękować , Louis ?
(Lou):Tak ?
(M):Mógłbyś zostać tu ze mną ?
(Lou):Chcesz spać z takim staruchem ?
(M):No oczywiście , że tak . Staruchem ... ale kochanym !
(Lou):Jasne , że zostanę .
Louis przykrył nas kołdrą i odpłynęłam . Około 9.30 dostałam sms od Nathana , czy mam ochotę pójść z nim na spacer . Po krótkim namyśle stwierdziłam , że dlaczego nie . Umówiliśmy się na 18 oj wiem no trochę późno ale chyba aż tak długo spacerować nie będziemy prawda ? Cały dzień przeleżałam w łóżku oglądając mój ulubiony serial , oczywiście chodzi mi tutaj o pamiętniki wampirów . Gdy zbliżała się już godzina 17 , wyskoczyłam z łóżka i zaczęłam się szykować do wyjścia . Ubrałam coś wygodnego :

Wzięłam swoją ulubioną torebkę i włożyłam do niej najpotrzebniejsze rzeczy : pieniądze , chusteczki higieniczne , błyszczyk i oczywiście telefon . Zbiegłam na dół .
(Madd):Louis !
(Lou):Co się dzieje ?-wyjrzał z salonu .
(Madd):Idę z Nathanem na spacer dobrze ?
(Lou):Nie za późno ?
(Madd):Lou no coś ty . Eee w sumie może trochę ale nie wróce zbyt późno .
(Lou):Zbyt późno to znaczy ?
(Madd):A najpóźniej o której mogę przyjść ?
(Lou):A jak myślisz ?-mrugnął do mnie .
(Madd):Kiedy chcę ?
(Lou):Oj tak dobrze to myszko nie ma .
(Madd):Ale tu cicho dzisiaj
(Lou):To prawda , chłopaki gdzieś poleźli i od razu spokój . Hey hey hey ale ty mi tu nie zmieniaj tematu . Masz być o 21 w domu .
(Madd):No dobrze .-podeszłam do niego i mocno go przytuliłam .
(Lou):Do zobaczenia niedługo myszko .
(Madd):Papa Loui .
Zamknęłam za sobą drzwi . Z torebki wygrzebałam słuchawki i podłączyłam do telefonu . Puściłam pierwszą lepszą PIOSENKE , no dobra nie taką pierwszą lepszą bo moją ulubioną ale powiedzmy że pierwszą lepszą . Ruszyłam szybkim krokiem przed siebie . Poczułam się jakby mnie ktoś obserwował . Odwróciłam się ale nikogo nie zobaczyłam . Szłam przed siebie dalej ale cały czas miałam to dziwne wrażenie . Spuściłam wzrok na chodnik i rozkoszowałam się muzyką oj bo na pewno mi się coś wydaję . Wariatka ze mnie i tyle , zaśmiałam się sama z siebie . Usłyszałam szelest . Znowu odwróciłam się za siebie , znowu nic . Z uśmiechem na twarzy znowu spojrzałam przed siebie , ale nie zdążyłam nic zobaczyć bo się z kimś zderzyłam i upadłam . Podniosłam wzrok i zobaczyłam przed sobą bruneta , bardzo wysokiego bruneta . Był ubrany na czarno . Conversy , czarne rurki , bluzka również czarna i skórzana  kurtka . Wydawał się dosyć straszny , ale kiedy się uśmiechnął to mój strach prysnął . Jeju ja jestem na prawdę wariatką żeby się go bać .
(Nieznajomy):Cześć mam nadzieje , że cię nie przestraszyłem .
(Madd):Hej nie nie oczywiście że nie .
(Nieznajomy):Może w ramach rekompensaty dałabyś się zaprosić na kawę ?
(Madd):Nie dziękuje .
(Nieznajomy):Maddy nie musisz się mnie bać . -powiedział z szerokim uśmiechem .
Uśmiechnęłam się tylko promiennie .
(Madd):Przepraszam ale się spieszę , może innym razem . Pa
(Nieznajomy):Do zobaczenia Maddy .
Nie przejmując się dłużej nieznajomym , minęłam go i poszłam w stronę parku w którym umówiłam się z Nathanem . Kiedy byłam już na miejscu dochodziła 18.15 upss spóźniłam się . Nagle mój telefon zaczął dzwonić . To Nathan . Od razu odebrałam .
(M):Halo ?
(N):Hey Maddy , słonko przepraszam cię bardzo ale nie mogę przyjść na miejsce . Moja ciocia miała wypadek i muszę tam jechać . Przepraszam że tak późno , pewnie już jesteś na miejscu .
(M):Oj a co z twoją ciocią ?
(N):To nic poważnego ale muszą tam jechać .
(M):No dobrze . Mam nadzieje że twoja ciocia się poczuje lepiej . Papa .
(N):Na prawdę przepraszam słoneczko ty moje . Bardzo cię kocham .
(M):Ja ciebie też bardzo kocham . paa
(N):Papa słonko .
Rozłączyłam się . Ehhh to po co ja się w ogóle ubierałam ? Mogłam cały dzień spędzić w łóżku oglądając ''teen wolf'' albo ''the vampire diaries'' albo ''supernatural'' . Oj no ale dobrze . Pospacerowałam trochę po parku ale w końcu stwierdziłam że bez sensu tak chodzić w kółko .Zaczęłam iść w stronę domu . Droga powrotna minęła mi bardzo szybko . Kiedy weszłam do domu chciałam pogadać z chłopakami .
(Madd):Louis ?!
cisza .
(Madd):Harry ?!
odpowiedziała mi cisza .
(Madd):Liam ! Niall ! Zayn !
Nikt mi nie odpowiedział .Yhh gdzie oni wszyscy .
Zamknęłam drzwi wejściowe na klucz i poszłam do kuchni . Zapaliłam światło Na lodówce zobaczyłam przyczepioną karteczkę .
Przepraszam myszko ale dzisiaj się już nie zobaczymy . Pojechałem po chłopaków . Będę późno więc , napisz czy dotarłaś do domu . Kocham cię .
                                                                                                  Twój braciszek Lou xxx
"Twój braciszek Lou xxx " ? co mu ? A no dobra nie ważne . Zrobiłam sobie na szybko kanapkę z serem i nalałam sobie soku pomarańczowego . Wzięłam moją kolacje i poszłam na górę . Przebrałam się szybko w coś wygodniejszego i położyłam się na łóżku . Wzięłam na kolana laptopa . Włączyłam ''pamiętniki wampirów'' i wzięłam się za swoją kolacje . Kiedy skończyłam oglądać odcinek stwierdziłam że muszę się umyć .Poszłam do toalety i nalałam do wanny trochę wody , nie chce mi się dzisiaj długo tu przesiadywać . Umyłam się szybko i zaczęłam wycierać swoje ciało puchatym ręcznikiem . Zaczęłam analizować dzisiejszy dzień i myśleć o tym dziwnym chłopaku . Położyłam się z powrotem do łóżka i włączyłam kolejny odcinek TVD gdy nagle naszła mnie pewna myśl . Skąd do cholery on znał moje imię ?!








_______________________________________________________________________________
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka robaczki ! Bardzo przepraszam , że dodaje to tak późno ale musiałam się z czymś uporać w swoim życiu . Moje dwie najlepsze przyjaciółki okazały się nie być wcale takie najlepsze , a więc jestem samiutka :p Nie no spokojnie nie będę się żaliła ;) Jeszcze raz bardzo przepraszam i obiecuje , że następny rozdzialik pojawi się jeszcze przed moimi urodzinami czyli przed tą sobotą ;) Ahh i przepraszam , że to tak beznadziejnie wyszło ale rozdział pisany na szybko :3
Pozdrawionka i miłych wakacji ! :*
Maddie xoxo

13 komentarzy:

  1. Zajebistyy 💗

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny ! Czekam na nexta ;) A co do przyjaciółek się nie przejmuj :) Nie były ciebie warte ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże cudoo Maddy czekam na next a co do tych ,,przyjaciółek" to nie były cb warte :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego Maddy !
    Dużo zdrowia szczęścia i wspaniałych przyjaciół 🎊 🎆 🎉 🎂 🎁😁
    P.S czekam na rozdział 😁

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy next i wszystkiego najlepszego 🎁

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy next ? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć ,jestem tu pierwszy raz muszę przyznać , że fajnie piszesz :)

    Zapraszam na mojego bloga :

    lukehemmingsija.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Madds czemu ty mi to robisz zła kobieto:'(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nadal czekam :/

    OdpowiedzUsuń