środa, 15 października 2014

Rozdział 35

                             Dedykuje ten rozdział wszystkim , którzy czytają :-)
 Poczułam jak ktoś głaszcze mnie po policzku i szepcze do ucha -księżniczko , czas wstawać . Rozchyliłam lekko moje powieki i zobaczyłam uśmiechniętą twarz Nathana .Jęknęłam cicho i przewróciłam się na drugi bok , usłyszałam tylko cichy chichot Nathana .
(Nath):Wstajemy.
(M):Niee , ja chcę spać !
(Nath):O nie !
Nathan próbował wyrwać mi kołdrę ale nic nie zdziałał , a tylko jeszcze bardziej zakopałam się w mojej cieplutkiej kołderce .Poczułam , że Nathan wstał z łóżka a po chwili poczułam zimno zalewające moje ciało . Otworzyłam szeroko oczy i zobaczyłam , że Nathan stoi zadowolony z moją kołdrą w rękach . Położyłam się na plechach i zamknęłam oczy . Poczułam uścisk na kostkach więc otworzyłam oczy , Nathan przyciągnął mnie do siebie  , usiadł na mnie okrakiem i złapał moje nadgarstki w dłonie , a następnie umieścił je nad moją głową .Zmrużyłam oczy , popatrzyłam na niego gniewnie i zaczęłam się wyrywać .Nathan zaczął się ze mnie śmiać bo nie umiałam go z siebie zepchnąć .Zaczęłam się wiercić , kopać ale i tak nic to nie dało więc zaczęłam na niego krzyczeć .
(M):Puść mnie ! Zostaw mnie ! Ratunku , ludzie ! -Nathan tylko zaczął się bardziej śmiać .
Nathan ucichł gdy do pokoju wparowali : Louis z patelnią , Harry z miotłą , Zayn z suszarką , Niall z wałkiem do ciasta i  Liam z łyżką .
Popatrzyłam na nich i wybuchnęłam śmiechem , a zaraz po mnie Nathan .
(M):Co wy wyczyniacie ?
(Niall):No krzyczałaś , przecież .
(Liam):Myśleliśmy że coś się stało .
(Zayn):A wy co właściwie robicie ?
(M):Ja tylko leże.
(Nath):A ja siedzę.
(M):Tylko szkoda , że na mnie . Złaź !
(Nath):Ani mi się śni księżniczko .-mrugnął do mnie .
(Lou):Tylko wiecie , nie chce być jeszcze wujkiem .
(M):Pf...nie martw się .
(Harry):Ale wiesz Madd jak chcesz się poradzić w tych sprawach , to wiesz gdzie mnie znaleźć.
(M):Bardzo śmieszne Harry .
(Nath):A tak w ogóle która godzina ?
(Liam):Jakoś tak po dwunastej .
(Lou):A co robiliście jak nas nie było ?
(Hazz):No jak to co , pracowali żebyś był wujkiem .-zaśmiał się .
(M):Bardzo śmieszne , a tak w ogóle to spaliśmy .
(H):Ze sobą , no wiem .
(M):Harry !
Chłopaki wybuchnęli śmiechem , a ja zaraz po nich .
(M):A kiedy w ogóle wróciliście ?
(N):A jakoś niedawno .
(Lou):Weźcie tu posprzątajcie i chodźcie na dół .
(M):Yhm...jasne , tylko zdejmijcie go ze mnie !
(Lou):No radź se siostra .
Zaśmiał się i razem z chłopakami zniknął za drzwiami . Popatrzyłam na Nathana z miną zbitego psa i zamrugałam kilka razy .
(Nath):Aw...na mnie to nie działa .-zaśmiał się .
(M):Proszę , chcę się przebrać .
(N):Pod warunkiem .
(M):Jakim ?-Nic nie powiedział tylko uśmiechnął się cwaniacko i pokazał na swój policzek .
(M):Pf...chciałbyś .
(N):To cię nie puszczę
(M):Może jak się ubiorę to wtedy ?
(N):Okay , ale nie licz że zapomnę .
Nathan mnie puścił , a ja szybko pobiegłam do łazienki zabierając ze sobą przy okazji pierwsze lepsze ciuchy .Umyłam się szybko i ubrałam w :
Kiedy wróciłam do pokoju Nathana nie było więc zeszłam na dół , kiedy weszłam do kuchni zobaczyłam że Nathan rozmawia z chłopakami .Kiedy tylko mnie zobaczył uśmiechnął się szeroko i pokazał palcem na swój policzek .
(M):Taa , jasne.-prychnęłam i odwróciłam się w stronę wyjścia z kuchni . Usłyszałam śmiech Louis'a i poczułam że nie dotykam już stopami podłogi , pisnęłam zobaczyłam Natha z wielkim uśmiechem . Przerzucił mnie sobie przez ramię i podbiegł do kanapy w salonie . Rzucił mnie na nią i usiadł na mnie okrakiem , przytrzymując moje ręce nad głową .
(N):I co teraz 
(M):Teraz to mnie puścisz .
(N):Noo.. nie koniecznie .  
(M):No to co teraz ?-zachichotałam .
(N):Teraz to oczekuje na swoją zapłatę za uwolnienie cię .
(M):Yhm..interesujące .Tylko jakbyś mi mógł przynajmniej ręce uwolnić byłabym wdzięczna .
(N):Okay ale i tak cię nie puszcze .-puścił mi oczko  i uwolnił moje ręce z uścisku . 
(M):Oh...dziękuje wybawco .-prychnęłam na co Nath się zaśmiał .
Znowu pokazał na swój policzek , a ja się zaśmiałam . Przybliżyłam się do Nathana , złapałam go za szyje i delikatnie musnęłam jego policzek .Popatrzyłam na niego z lekkim uśmiechem a on się  wyszczerzył .
(M):Co ty tak te zęby suszysz ?
(N):Przez ciebie . 
(M):Yhm...to patrzymy na jakiś film ?
(N):A może porobimy coś innego ? 
(M):A co byś chciał ? A dobra nie odpowiadaj .-zaśmiałam się .
(N):Bardzo śmieszne .-zachichotał , na co ja wybuchnęłam śmiechem .
(M):Wiem , a tak serio może chłopaki wpadną chłopaki ? I zagramy w butelkę ? 
(N):Dobry pomysł , już do nich piszę esa.
(M):A za ten czas może pogramy w coś ?
(N):Why not ?
(M):Hm...może potańczymy trochę ?-Pokazałam na grę .
(N):Okay .
(M):To jaką chcesz piosenkę ?
(N):Hm...a ile jest do wyboru ?
(M):100 .
(N):No to 69 .-popatrzyłam na niego jak na idiotę ale włączyłam tą piosenkę .Nacisnęłam poziom zaawansowany i po chwili zaczęliśmy tańczyć do piosenki :
Kiedy skończyliśmy mieliśmy remis i usłyszeliśmy brawa . Odwróciłam się i zobaczyłam Perrie , Jade,Jessy i Anne.
(M):Hey !-podbiegłam do dziewczyn i je przytuliłam .
(P):No hey Madd .
(Jessy):Już się za nami stęskniłaś ?
(M):No pewnie .
Usłyszałam dzwonek do drzwi , a po chwili zobaczyłam że przyszli chłopaki .
Zobaczyłam Matt'a , Aarona ,Jeremy'ego i Eda. Kiedy zobaczyłam Eda na prawdę się zdziwiłam , przecież zawsze miał do mnie jakieś pretensje i był wredny . 
(M):Ed ? Co ty tu robisz ?
(Ed):Możemy porozmawiać w cztery oczy ? 
(M):Okay , chłopaki pójdziecie do mojego pokoju ? Wrócimy za pięć minut .
(Jeremy):Jasne .
Poszłam z Edem na taras i kiedy zamknęłam drzwi spojrzałam na niego .
(M):To o czym chciałeś rozmawiać ?
(E):Chciałem cię przeprosić.
(M):Przeprosić ?
(E):Tak , za to wszystko . Jaki byłem wredny i jak się zachowywałem wobec ciebie . Na prawdę przepraszam , nie jestem taki . Wybaczysz mi ?
(M):A czemu taki byłeś ?
(E):Bo myślałem że jesteś taka jak Mary , ale teraz wiem że jesteś zupełnie inna .Przepraszam.
(M):Ou..
(E):Proszę wybacz mi .
(M):Już dawno ci wybaczyłam , tylko nie rozumiałam czemu taki jesteś .
Ed nic nie powiedział tylko objął mnie w pasie i przytulił . Wtuliłam się w niego i uśmiechnęłam się . Po chwili odsunęłam się od niego i powiedziałam:
(M):No chodź , chłopaki czekają na nas .
(Ed):No coś ty .
Weszliśmy do mojego pokoju i włączyłam telewizor na jakimś programie muzycznym i akurat była piosenka Nicki Minaj , a chłopaki zaczęli wpatrywać się w telewizor .  
(Madd):Uważajcie bo wam ślinka poleci .-zaczęłam się śmiać .
(Nath):Bardzo śmieszne .
(Ed):Idziecie dzisiaj na dyskotekę ?
(Madd):O to dzisiaj ?
(Nath):No od  17 do chyba 23 .
(Madd):Ooo..to nawet długo .
(Matt):A wracając do pytania to ja idę .
(Nath):Ja też .
(Ed):Ja również .
(Jeremy):No jasne .
(M):No cóż to ja też .
(Nath):A wiecie że już jest 16 ?
(M):Tak szybko ?
(Ed):To my się chyba będziemy zbierać .
(Nath):To do zobaczenia .
(M):Pa .
Chłopaki wyszli a ja usiadłam w kuchni , gdzie siedzieli wszyscy .
(Lou):I co tak szybko reszta poszła ?
(M):Bo dzisiaj jest dyskoteka .
(Lou):A ty nie idziesz ?
(M):A mogę ?
(Lou):No jasne , a z resztą będę cię miał na oku .

(M):CO ?
(Lou):Bo wiesz potrzebowali opiekunów i..
(M):No nie gadaj , że się zgłosiłeś !
(Lou):Żeby tylko ja .
(M):Nie gadaj .
(Lou):No będziesz musiała nas znosić .
(Perrie):A tam , przecież tylko będą stać i pilnować żebyście nie robili głupot .
(Jade):Madd a ty właściwie w co się ubierasz ?
(M):Jeszcze nie wiem....Nawet o tym nie myślcie !
(Jessy):Za późno .-zaśmiały się.
(Anne):No chodź .-złapała mnie za rękę i prowadziła w stronę schodów .
Kiedy razem z dziewczynami znalazłyśmy się w moim pokoju od razu popędziły do mojej szafy . Perrie chciała żebym założyła niebieską sukienkę ale zdecydowanie nieee.... Po chwili Jade podała mi do ręki ubrania i popchnęła w stronę łazienki .Kiedy ubrałam :
Stwierdziłam , że nie wyglądam źle .
(Perrie):No to jeszcze makijaż .
(M):Nie , nie chcę .
(Jade):Okay ale ja cię uczeszę .
Usiadłam na krzesełku przy toaletce , a Jade zaczęła czesać moje włosy . Miałam lekko pofalowane włosy i szczerze to podobała mi się ta fryzura .
(M):Dziękuje .
(Jade):Polecamy się na przyszłość .
(Perrie):My już musimy lecieć ale wiesz zobaczymy się niedługo .
Przytuliłam dziewczyny na pożegnanie , kiedy wyszły pomalowałam tylko usta różowym błyszczykiem i zeszłam na dół .
(Lou):Ślicznie wyglądasz myszko .
(M):Nie słodź tak .-pokazałam mu język .
(Harry):To co jedziemy ?
(M):A serio wszyscy się zgłosiliście ?-spytałam z nadzieją .
(Liam):Oprócz Zayna bo on chciał spędzić więcej czasu z Perrie .
(M):Yhm....
Przed szkołą było słychać już głośną muzykę i zobaczyłam , że w naszym kierunku idzie Nathan . Muszę przyznać że wyglądał zajebiście . Miał na sobie czarne spodnie i białą bluzkę a na to czarną marynarkę, niby zwyczajne ciuchy ale wyglądał zabójczo . Kiedy do mnie podszedł przytulił mnie mocno i szepnął mi na ucho .
(Nath):Wyglądasz przepięknie .
Poczułam jak moje policzki stają się czerwone .
(M):Dziękuje.-powiedziałam i zachichotałam .
Kurwa co się ze mną dzieje ?
(Nath):Idziesz młoda ?
(M):Jaka tam młoda , jesteśmy w tym samym wieku .
(Nath):Jestem od ciebie o rok starszy .-mrugnął do mnie .
(M):No przecież...
(Nath):Nie zdałem raz .
(M):Ahm...
(Nath):No to chodźmy hot 15-stko.
(M):hahaha bardzo śmieszne.
Kiedy weszliśmy do środka usłyszałam piosenkę :
(M):O akurat moja ulubiona piosenka .
(Nath):No widzisz , moja też .-mrugnął do mnie .
Weszliśmy na hol , który był bardzo duży i przypominał szachownice . Tam wszyscy tańczyli więc Nathan pociągnął mnie za rękę i dołączyliśmy do nich .Po dwóch szybkich piosenkach usłyszałam wolną melodie :
Chciałam zejść z "parkietu" ale Nathan złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie nic nie mówiąc tylko uśmiechnął się . Położył swoje dłonie na mojej tali a ja splotłam swoje dłonie na jego szyi i wtuliłam się w niego delikatnie .Zaczęliśmy się kołysać do melodii , nie liczyło się dla mnie nic tylko ta chwila . Ja , Nathan i muzyka . Cały świat zniknął i byliśmy tylko my . Nawet nie zauważyłam kiedy skończyła się piosenka , a Nathan odsunął się delikatnie ode mnie i uśmiechnął szeroko . Przez cały dzisiejszy wieczór tańczyłam z Nathanem , w pewnym momencie Nathan odezwał się do mnie z małym uśmiechem .
(Nath):Możemy się przejść ?
(M):Jasne .
Wyszliśmy razem ze szkoły i poszliśmy do pobliskiego parku , usiedliśmy na ławce otoczonej ze wszystkich stron drzewami i kwiatami .
(Nath):Jest ci zimno ?
(M):Nie .
Popatrzył na mnie podejrzliwie , ściągnął swoją marynarkę i położył ją na moim ramionach .
(M):Nathan ale ...
(N):Nie ma żadnego ale księżniczko .
Nathan ujął moją rękę swoimi dłońmi i popatrzał się w moje oczy .
(Nath):Maddy , chciałem ci powiedzieć , że ja ...-nie dokończył swojej wypowiedzi gdyż usłyszałam wołanie swojego imienia przez Louisa .Spojrzałam w tamtą stronę i zobaczyłam , że chłopaki siedzą w samochodzie i obserwują nas .
(Lou):Jedziemy już !-krzyknął .
(M):Dokończymy tą rozmowę jutro , dobrze ?
(N):Jasne .-chciałam zdejmować marynarkę Nathana ale zatrzymał mnie .
(N):Nie , oddasz mi kiedy indziej .
(M):Ale tobie będzie zimno .
(N):Nie będzie , do zobaczenia jutro . Dobranoc księżniczko .-musnął ustami mój policzek i odszedł pozostawiając mnie w kompletnym zdezorientowaniu .Po chwili ruszyłam w stronę samochodu , wsiadłam do środka i zajęłam miejsce obok Nialla.
(Harry):Co to było ?
(M):HM..?
(Harry):Pytam się co to było ?
(M):Nie wiem o co ci chodzi .
(Harry):Jasne.
Louis spojrzał groźnie na Harry'ego więc Hazz już nic o tym nie wspominał . I dobrze bo szczerze to ja też nie wiem co to było . Dlaczego Nath dał mi swoją marynarkę ? Co chciał mi powiedzieć ? Czemu dzisiaj się dziwnie zachowywał ? Muszę jutro z nim poważnie porozmawiać . Przerwałam swoje rozmyślania ponieważ byliśmy już pod domem . Wyszłam z samochodu i szybkim krokiem ruszyłam do swojego pokoju .
Wzięłam długi prysznic i po przebraniu się w coś luźnego do spania , położyłam się do łóżka .Nie chciałam jeszcze zasnąć ale szybko odpłynęłam myśląc o tym co się dzisiaj stało .



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka ! Bardzo przepraszam , że rozdział pojawił się tak późno ale mam małe problemy i nie mogłam prędzej się wyrobić . Trzecia gim. więc rozumiecie troszkę nie wyrabiam jeżeli chodzi o naukę , problemy rodzinne i częste chodzenie do kościoła (przygotowania do bierzmowania).Dlatego jeszcze raz bardzo , bardzo przepraszam . Ten rozdział wyszedł jak wyszedł :/ ale mam nadzieje , że zrozumiecie :-) Bardzo chciałam podziękować za komentarze , które bardzo mnie motywują do pisania .Dziękuje , dziękuje i jeszcze raz dziękuje za wszystko . Postaram się następny rozdział dodać szybciej , miłego dnia . XXX


 


5 komentarzy:

  1. Zaaaaaaaaaajebisty!!!!! Maddy musi być z Natem bo nie wytrzymam.
    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, czekam na next ^-^

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu świetne, tylko czekam na next. <3<3<3
    Kiedy się go możemy spodziewać, ?

    Ps. Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :* to dla mnie wiele znaczy :)) następny rozdział pojawi się dzisiaj , a najpóźniej jutro .
      Maddy xx

      Usuń