sobota, 23 sierpnia 2014

Rozdział 30

*Perspektywa Nathan'a*
Kiedy dowiedziałem się co ten dupek zrobił Maddy wkurzyłem się , kiedy odprowadziłem Maddy postanowiłem coś z tym zrobić . Nawet nie wiem kiedy znalazłem się przy drzwiach domu Dominic'a , zapukałem i przede mną stanął Dominic .
(D):Co ty tu robisz ?-powiedział zdziwiony.
Nie odpowiedziałem tylko uderzyłem go pięścią w twarz , zatoczył się do tyłu i upadł .
(D):Stary ! Odbiło ci ?
(N):Chyba tobie idioto ! Coś ty zrobił Maddy ?
(D):Nic.
Złapałem go za jego bluzkę i podniosłem go . 
(N):To może chcesz poczuć się tak jak ona ? Hm...?
Nic nie odpowiedział więc uderzyłem go z całej siły w policzek tak jak ten gnój potraktował Maddy .
Dominic popchnął mnie a ja odpłaciłem mu się tym samym tylko że mocniejszym uderzeniem , kiedy upadł zacząłem go kopać .
(N):Nawet nie wiesz jak ona cierpi , nie tylko skrzywdziłeś ją psychicznie ale i fizycznie . Jesteś zwykłym chujem i jesteś wart tej suki Mary .
Uderzyłem go jeszcze raz w twarz i wróciłem do domu . Obiecałem sobie że nigdy nie skrzywdzę Maddy w żaden możliwy sposób . 
 *Perspektywa Maddy następny dzień *
Obudziłam się o 6 ale nie pamiętałam kiedy poszłam spać . Wykonałam poranną toaletę i ubrałam się :
Chwyciłam do ręki moją torbę i zeszłam na dół do kuchni w której siedzieli już chłopaki .
(M):Hey .
(Lou):Hey myszko.
(Li):I co nauczyłaś się ?
(M):Coś nie bardzo .
(N):Jak to nie ?
(M):No normalnie .
(Zayn):Na pewno umiesz .
(H):Uwierz w końcu w siebie .
(M):Tsa..
Zjadłam tosta i wypiłam herbatę .
(Lou):Czemu tak mało zjadłaś ?
(M):Bo nie chce przytyć .
(Li):Przestań tak mówić .
(M):Dobra , pa .
Nie wiem czemu ale czuje jakąś pustkę i wewnętrzny smutek . Nie chciałam o tym długo rozmyślać więc szybkim krokiem szłam w stronę szkoły . Kiedy przekroczyłam przez próg wszystkie spojrzenia były skierowane na mnie , no tak jestem głupia . Mogłam przecież zakryć jakoś moje policzko i ukryć ten przeklęty fioletowy kolor na skórze .Próbowałam nie zwracać na to uwagi i znalazłam się pod klasą biologiczną . Nie musiałam długo czekać na dzwonek więc od razu weszłam do klasy . Nie wiedziałam gdzie usiąść ale pomachał do mnie Nath , podeszłam do jego ławki niepewnie czując na sobie spojrzenia całej klasy .
(N):Hey , usiądziesz ze mną ?
(M):Ale ..
(N):Nie ma żadnego ale , siadaj .
Usiadłam obok niego i wypakowałam z mojej toby książki biologii , do klasy wszedł pan Brown z jakąś kobietą .
(A.B):Dzień dobry dzisiaj macie ze mną cztery lekcje więc oglądamy film albo nawet filmy jeżeli nie będziecie przeszkadzać . Maddy , Nathan,Mary , Dominic i  Justin chodźcie za mną .
Spojrzałam zdziwiona na Nathana który tylko uśmiechnął się do mnie lekko , poszliśmy za Alex'em i szczerze powiedziawszy bałam się że złamie się przy nich i się popłacze . Kiedy weszliśmy do gabinetu dyrektora zobaczyłam tam chłopaków , brata Dominic'a  i jeszcze jakiegoś chłopaka oraz rodziców Mary .
(Dyr):No to skoro wszyscy już tu jesteśmy w wiadomej sprawie przejdźmy do sedna sprawy . Maddy i Justin oraz opiekuni przejdźmy może do pomieszczenia obok .
Pierwsi weszli pan Brown , dyrektor i chłopaki .Chciałam wejść do środka ale ktoś pociągnął mnie za ramie i przybił mocno do ściany tak że nie mogłam złapać oddechu.
(M):Puść mnie !
(Jus):Oj Maddy , Maddy nawet mi ciebie szkoda bo zadarłaś z niewłaściwą osobą . Albo powiesz że sama chciałaś alkohol albo cię załatwię , zniszczę cię suko .
Justin złapał mnie za szyje i nie mogłam oddychać , łzy zaczęły spływać po mojej twarzy a on zaczął się uśmiechać . Usłyszałam że drzwi się otwierają a z nich wybiega Louis i Harry , Justin dalej mnie nie puścił więc zaczęłam go drapać żeby mnie puścił . Ale na szczęście Harry odepchnął ode mnie Justina a ja złapałam się za szyje i zsunęłam się po ścianie w dół płacząc . Od razu podbiegł do mnie Lou i Hazz a zaraz po nich wszyscy wyszli z sali .Rozpłakałam się głośno ale nie przejmowałam się że wszyscy to widzą .Louis przytulił mnie mocno i głaskał po głowie.
(Lou):Ciii...myszko sh...-zaczął kołysać mnie w ramionach a ja powoli się uspakajałam .
Tym razem weszłam do sali wtulona w Louis'a , posadził mnie na swoich kolanach i kiedy każdy usiadł już na swoim miejscu odezwał się dyrektor .
(Dyr):Widzę że to prawda co opowiedział mi pan Alexander , Justin czy dałeś Maddy alkohol ?
(Jus):Nie .
(Dyr):Przecież my wszystko widzieliśmy i słyszeliśmy co powiedziałeś Maddy przed klasą .
(Jus):Jak ? O kurwa , kamery !
(Dyr):Dokładnie , nie pierwszy raz jesteś tu u mnie ale tym razem przegiąłeś niestety będę musiał cię wydalić ze szkoły .
(Jus):Ale pan nie może !
(Dyr):A chcesz się założyć ? Twój wujek czeka na ciebie na zewnątrz .
(Jus):Wal się frajerze !-wyszedł trzaskając drzwiami .
(Dyr):Maddy wiedz że nikt cię nie obwinia w tej sprawie ale obiecaj nam że już nigdy nie dasz się zmanipulować i nie sięgniesz po alkohol .
(M):Obiecuje .-szepnęłam cicho i przytuliłam się do Lou .
(A.B):Dzisiejszy egzamin jest bardzo ważny i mam nadzieje że dobrze go napiszesz .
(Dyr):Jeżeli chodzi o drugą sprawę to zostałaś oskarżona o bójkę z Mary i ubliżanie jej oraz Dominic'owi .
(M):Słucham ?!
(Dyr):Myślę że nie muszę powtarzać .-poczułam jak Lou głaska moje plecy .
(M):Ale-e too niee było taak -rozpłakałam się .
(Dyr):Nie płacz , nie wierze żebyś to zrobiła ale powiesz co się stało ?
 (M):Noo bo Mary mnie sprowokowała pewnymi słowami więc powiedziałam jej co o niej myślę a ona się wkurzyła i mnie popchnęła więc ja ją też popchnęłam i onaa się wtedy to znaczy upadła .
(Dyr):Co było dalej ?
(M):Podszedł do niej Dominic i pomógł jej wstać i zaczął mnie wyzywać potem powiedziałam mu że nie zachowuje się jak przyjaciel i powiedziałam coś o Mary i wtedy mnie uderzył i powiedział jeszcze parę rzeczy których nie powtórzę .-spuściłam głowę i zaczęłam bawić się swoimi palcami .
(Dyr):Dobrze , więc powiem tak . Wierze ci Maddy a na potwierdzenie twoich słów mamy nagranie z monitoringu , za chwile będziesz mogła wrócić na lekcje a Dominic i Mary jeszcze zostaną .
(M):A mogłabym o coś zapytać ?
(Dyr):Jasne.
(M):Dlaczego Nathan też tu przyszedł ?
(Dyr):Zauważyłaś to że Dominic jest pobity ?
(M):Nie
(Dyr):No to w każdym razie Nathan go pobił .
(M):Aale jak to ?
(Dyr):Sądzę że to z nim powinnaś o tym porozmawiać .
(M):Yhm...
Powiedziałam ciche pożegnanie i poszłam w stronę klasy , poczułam że ktoś dotknął mojego ramienia . Odwróciłam się i zobaczyłam  Nathana .
(M):Dlaczego to zrobiłeś ?
(N):Ale co ?
(M):No dlaczego pobiłeś się z Dominic'iem ?
(N):Bo jesteś moją przyjaciółką a nienawidzę jak ktoś rani moich bliskich , musiałem dać mu nauczkę .
(M):Masz teraz jakieś kłopoty ?
(N):Nie , nie mam .
(M):Jakim sposobem ?
(N):Pogadamy później , okay ?
(M):Okay .
(N):A teraz chodź do klasy .
 Kiedy weszliśmy do klasy wszyscy oglądali jakiś film , ławki były odsunięte na boki a wszyscy siedzieli na materacach więc dosiedliśmy się do chłopaków . Film skończył się po dwudziestu minutach a właśnie wtedy do klasy weszli :Dominic , Mary , Alex i chłopaki . Czekaj co tu robią Louis , Harry , Zayn , Liam i Niall ?
(Alex):No to mamy jeszcze trochę czasu więc zobaczymy jeszcze jeden film , może "Ósmoklasiści nie płaczą " ?
Wszyscy zaczęli jęczeń i mówić że nie .
(Alex):No to patrzymy na to .-wyszczerzył się .
Więc skończyło się na tym że patrzeliśmy  film , nie wiem czemu nikt nie chciał na to patrzeć , to nawet fajny film . Już w połowie filmu w oczach miałam łzy z resztą jak wszystkie dziewczyny .
(Jeremy):Maddy ! Ty płaczesz ?
Wszyscy odwrócili się w moim kierunku a ja powiedziałam głośno.
(M):Nie , coś mi do oka wpadło .
Nathan mnie przytulił i wtuleni w siebie skończyliśmy oglądać ten film , to że się popłakałam to tylko szczegół ale to świetny film .
(Dominic):Maddy to dziwka .-powiedział tak głośno że każdy go słyszał , kiedy już pan Brown miał coś powiedzieć odezwałam się .
(M):No wiesz , żadna praca nie hańbi .
(Dominic):Ile bierzesz kasy ?
(M):No wiesz lepiej żebyś spytał Mary bo ona zna się lepiej ode mnie .
Podszedł do mnie i pociągnął mnie za rękę tak że stałam teraz z nim twarzą w twarz .
(M):No co ? Uderz mnie znowu . Śmiało , może ci ulży !-warknęłam na niego .
(Dominic):Co się z tobą stało ?
(M):Gówno , patrz na siebie .
(Dominic):No patrze i co ?
(M):Lustro jeszcze nie pękło ?
Dominic się wkurzył i chciał już mnie uderzyć ale pan Alexander się wkurzył .
(Alex):Przestańcie w końcu !
Nathan złapał mnie za rękę i pociągnął w swoją stronę .Lekcje minęły szybko , egzamin napisałam chyba nawet dobrze ale nie jestem pewna . Dominic już się do mnie nie odzywał a ja od razu po szkole przyszłam do domu i zamknęłam się w swoim pokoju , stwierdziłam że jutro pójdę na zajęcia taneczne . Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać .





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz