sobota, 19 lipca 2014

Rozdział 21

Wstałam z wielkim uśmiechem na twarzy , poszłam się umyć i ubrałam się :
zeszłam na dół i poszłam do kuchni a tam siedzieli Louis , Jake i Alex.
(M):Dzień dobry wszystkim .-Jake i Alex uśmiechnęli się do mnie i odpowiedzieli a Louis patrzył się na mnie dziwnie .
(Lou):Hey siostra , a ty co się tak uśmiechasz ?
(M):Mam dobry humor ?
(Lou):Ale dlaczego ?
(M):Tak jakoś .
(Lou):A to nie ma nic wspólnego z Dominic'iem .
(A):Z Dominic'iem ?
(Lou):Bo wiecie poszła z nim na randkę .
(M):To nie była randka .
(Lou):Tak , jasne . Cały film cię przytulał i coś szeptał ci na ucho , a gdybym drzwi nie otworzył to by cię pocałował .
(M):Co się tak czepiasz ?
(Lou):Bo on się wydaje podejrzany .
(M):Jaki podejrzany przecież on jest fajny .-powiedziałam z oburzeniem ale po chwili poczułam że na moje policzki robią się czerwone .
(Lou):Fajny powiadasz ?-poruszał brwiami .
(M):Ja , ja , ja czegoś zapomniałam z góry i no pójdę po to .
(Jake):Nie musisz po nic iść bo dzisiaj lekcji nie ma .
(M):Jak to lekcji nie ma ?
(A):No cały dzień będziesz miała lekcje ze mną .
(M):Ale dlaczego ?
(A):Zobaczysz . To będzie lekcja na której powinni być opiekunowie prawni czyli w twoim wypadku bądą tam chłopaki .
(M):Nie rozumiem , o co chodzi ?
(J):Dowiesz się dzisiaj .
(M):Pff... ale tajemnica
Po jakimś czasie zeszli chłopaki .
(N);To za ile jedziemy ?
(Li):Możemy nawet teraz .
(Lou):No to chodźcie 
Kiedy dojechaliśmy do szkoły stanęliśmy przy klasie i czekaliśmy na dzwonek . Poczułam czyjeś ręce które oplatają mnie w pasie , odwróciłam głowę w bok i zobaczyłam że za mną stoi Dominic.
(D):Hey piękna .
(M):Boże , nie strasz mnie tak .
Odwróciłam się w jego stronę i przytuliliśmy się na powitanie , Louis oczywiście musiał zagwizdać bo inaczej nie byłby sobą . Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do środka .
(Alex):Dzień dobry wszystkim , dzieciaki siadajcie po prawej stronie a rodzice i opiekunowie po lewej stronie .
Dziwnie się zapowiadało że niby my mamy usiąść w rzędzie od strony drzwi a nasi opiekunowie od strony okna ? Coś to się dobrze nie zapowiada .
(Alex):Jesteśmy tu bo zdarzyło się coś co nie powinno mieć miejsca w tej szkole , pewnie zastanawiacie się czemu nie ma Jenny i pozostałych 6 osób . Otóż pewne osoby grały w słoneczko i zostały wyrzucone ze szkoły .Zaprosiłem dzisiaj do nas pewne osoby i porozmawiają z wami o bardzo ważnych sprawach . Do klasy weszło dwóch mężczyzn , w wieku pana Alexandra .
-Dzień dobry ja jestem Richard Thompson a to Oscar Wilson . Mamy dla was małe testy sprawdzające waszą wiedze na temat seksu .-nastała cisza a potem każdy zaczął się śmiać , pan Alex złapał się za głowę i usiadł za biurkiem . Pan Wilson rozdał nam kartki i mieliśmy pisać .
(Richard):Tylko nie używać gumek .
(Wilson):Fachowo to się nazywa prezerwatywa .
(Richard):Ale mi chodziło o gumkę do gumowania .
(Wilson):No ta też gumuje .
Wszyscy zaczęli się śmiać jak naćpani a szczególnie ja z chłopakami .
Wypełniliśmy to co mieliśmy do wypełnienia i zaczęły się wykłady spuściłam głowę i w  pewnym momencie dostałam jakiejś głupawki i zaczęłam się śmiać , podszedł do mnie mój wychowawca .
(Alex):Maddy patrz i się nie śmiej .
(M):Nie mogę .-jeszcze bardziej zaczęłam się śmiać .
Wiem że wszyscy się na mnie gapili a zwłaszcza Louis , Harry , Liam , Niall  i Zayn . Chwilę później Dominic też zaczął się śmiać jak nienormalny i chwile później oboje pękaliśmy ze śmiechu .
(Alex):Dosyć tego wyjdźcie i wróćcie do klasy jak się uspokoicie .
Śmialiśmy się jeszcze chwilę i wróciliśmy do klasy , usiadłam na swoim miejscu , byłam cała czerwona i miałam szklane oczy przez to że płakałam ze śmiechu .Po chwili zaczęli nam rozdawać prezerwatywy na co znowu się zaśmiałam ale tym razem cicho , no bez przesady my mamy 14 lat .Podszedł do mnie Oscar .
(O):No weź .
(M):Nie dziękuje , nie potrzebuje takich rzeczy .
(O):Nalegam .
(M):Podziękuje .-Lou i Hazz zaczęli się śmiać a Oscar się wkurzył i położył obok mnie jedną z paczuszek . Kiedy podszedł do Dominic'a który ze mną siedział ten wziął całą garść .Po chwili wydarł się Aaron :
(A):Dominic wziął więcej za Maddy !-wszyscy zaczęli się śmiać a ja spaliłam buraka i odsunęłam się od Dominic'a na co on się przysunął , ja znowu się odsunęłam i spadłam z krzesła na co wszyscy wybuchnęli śmiechem .
(M):Bardzo śmieszne !
Usiadłam na swoim miejscu , schowałam twarz w dłonie i zaczęłam się trząść ze śmiechu .Po chwili nie było słychać śmiechów tylko ciszę .
(Alex):Maddy czemu płaczesz ?
Mój nauczyciel podszedł do mnie i położył mi rękę na ramieniu . Odsłoniłam twarz i jeszcze bardziej zaczęłam się śmiać na co wszyscy znowu wybuchnęli śmiechem . Po godzinnym wykładzie miałam dosyć , wyszłam ze szkoły z Dominic'iem i czekałam na chłopaków , po chwili przyszli i mnie zawołali dlatego pocałowałam Dominic'a w policzek i pobiegłam do nich . W domu przepakowałam się na jutro i po długiej kąpieli poszłam spać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz