sobota, 10 maja 2014

Rozdział 2.

Nadszedł czas występu , przebrałam się w :


Co jak co ale te ciuchy są super ,  chłopaki mieli szare spodnie ale granatowe bluzki i full capy . Miałam rozpuszczone włosy i stałam już z chłopakami przy scenie . Widziałam Louisa , Liama , Nialla , Zayna i Harry'ego w pierwszym rzędzie haha , no ale nie powiem miło .
(Prowadzący):A teraz przed wami grupa 15 . Wyszliśmy na scenę i zaczęliśmy tańczyć do piosenki , bałam się momentu w którym miałam zrobić salto do tyłu a potem stanąć na rękach i trochę poskakać. Ale udało mi się bo kiedy zrobiłam salto usłyszałam oklaski i krzyki . Potem zaśpiewałam i zatańczyłam do piosenki Jennifer Lopez , następnie z Alanem piosenke Pitbulla , b.e.a.t potem piosenke Alexis Jordan i na koniec tą piosenkę . Widziałam że Lou siedzi z szeroko otwartą buzią na co się zaśmiałam , z resztą tak samo jak chłopaki . Po chwili dostali wyniki i okazało się że wygraliśmy, wbiegliśmy na scenę .
(Prowadzący):No to Maddy powiedz nam proszę jak wytrzymujesz z samymi chłopakami ?
(M):Jest zabawnie , ale jak im coś odwali to koniec .
(Prowadzący):A wy chłopaki co sądzicie o Maddy ?
(Alan):No jest naszym malutkim rodzynkiem . W sumie na początku myśleliśmy że żartują że trzynastolatka ma być w naszej grupie , ale ma ogromny talent . Zaprzyjaźniliśmy się tylko jest zawsze problem bo my mieszkamy w Londynie z chłopakami ale dajemy radę .
(Prowadzący):Rozumiem , gratuluje .-Wręczono nam nagrodę i zeszliśmy ze sceny .Podszedł do mnie Lou razem z chłopakami z 1D .
(Lou):Ale jesteś świetna ! 
(M):Yhm.. dziękuje Loui.
(Alan):To co Maddy idziesz z nami na piwo ?-Louis spojrzał na niego jak na morderce - Znaczy soczek ?
(M):Tak ?-zaczęłam się śmiać .
(Lou):Serio chcesz iść ?
(M):Tak ale ja nie chcę soczku tylko Mountan Dew .-wszyscy zaczęli się śmiać .
(Lou):Oj Maddy , Maddy .
(M):No co ?
(Niall):Nico , dzieciaku !
(M):Dzieciaku ? No dziękuje wiesz .
(Hazz):Oj nie fochaj się no ale jesteś dzieckiem .
(M):Ja nie jestem dzieckiem !
(Zayn):No ależ oczywiście że nie .
(M):Nie jestem dzieckiem , a ty Lou się nie śmiej bo nie jesteś ode mnie aż tak dużo starszy !
(Lou):No o osiem  lat , to dużo .
(M):Nie , nie dużo.
(Lou):Dużo .
(M):Nie.
(Lou):Tak .
(M):Nie .
(Li):Skończcie wreszcie !
(M):Nie krzycz .
(Li):Przepraszam .
(M):To idziemy ?
(Hazz):Albo zrobimy maraton filmowy ? Kupimy parę rzeczy i będzie zajebiście .
(Lou):Wyrażaj się ! Nie jesteś tu sam , no ale pomysł niezły .
(Maddy):A kupimy miętowe lody ?
(Lou):dobrze .
(Maddy):Yey !
(Lou):Aż ci się oczy zaświeciły .-zaczął się śmiać .
(M):Przecież miętowe lody są pyszne !
(Lou):Nie mówię że nie .
(Zayn):To co idzimy ?
(Hazz):Jeszcze się pytasz .
(Niall):To może chodź Maddy po słodycze a reszta zajmie się procentami .
(Maddy):No to chodź !-złapałam go za rękę , wydawał się być zaskoczony na co chłopaki się zaśmiali i poszliśmy w stronę sklepu , kupiliśmy jakieś chipsy,paluszki,lody i powiem szczerze że tyle słodyczy to ja w życiu nie kupowałam .Wróciliśmy do domu , reszta już tam była .
(Harry):No nareszcie !
(Li):Ile można kupować słodycze ?
(M):Ej a macie Mountan Dew ?!
(Lou):Mamy.
(M):To fajnie .
Wszyscy się rozsiedli na kanapie i nie miałam gdzie usiąść .
(M):No wiecie co ? Gdzie ja mam usiąść ?
(Lou):Wskakuj na kolana .-wyszczerzył się .
(M):No chyba nie !
(Lou):No siadaj !
(M):Jestem za ciężka !
(Alan):Nie marudź !
(Lou):No chodź , nie jesteś ciężka .
(M):Okay ale jak cię zarwę to nie moja wina .
(Lou):Spokojnie , jak na wojnie .-Usiadłam na kolanach Lou .
(Hazz):To na co patrzymy ?
(M):Mam pomysł !
(Li):Jaki ?
(M):Obejrzymy jeden film jaki ja chce a potem jaki wy chcecie ale każdy musi to obejrzeć !
(Lou):W sumie jak dla mnie spoko !
(M):To mój pierwszy !
(Lou):Jaki chcesz ?
(M):kopciuszek roztańczona historia !
(Lou):Nie !
(M):Tak !
(Niall):A co to ?
(M):No to jest taka jakby współczesna historia kopciuszka .
(Niall):No to włączam .-Niall włączył film i chłopaki musieli to oglądać czy tego chcą czy nie .
(Lou):Ale nuda ....
(M):Cicho ! Teraz będzie najlepsze , pocałuje ją i Happy end !-wszyscy patrzeli na mnie jak na kosmitkę .
(Lou):Serio ?
(M):O co chodzi ?
(Lou):Tobie podoba się ten film ? 
(M):Nooo...
(Lou):Yhm... to teraz nasz !
(Hazz):Obecność !
(M):NIE !
(Lou):No wiesz teraz ty musisz to zobaczyć !
(M):Ale ja potem nie zasnę !
(Lou):A tam przesadzasz .
Rozpoczął się film i już po paru minutach trzęsłam się ze strachu , po skończonym filmie siedziałam wkulona w Lou .
(Lou):Madds idź już spać , jest późno .
(M):Yhm...
poszłam na górę ale kiedy otworzyłam drzwi zobaczyłam coś dziwnego i pobiegłam pędem na dół . Łzy zaczęły spływać mi po policzkach .
(Lou):Czemu nie śpisz ?
(M):Boje się , tam coś jest !-zaczęłam płakać .Louis wstał , podszedł do mnie i mnie przytulił .
(Lou):Tam nic nie ma , to tylko twoja wyobraźnia .
(M):Nie , tam coś jest !
(Lou):To poczekaj tu a ja sprawdzę to i wróce dobrze ?
(M):Tak .-Lou poszedł do mojego pokoju , usłyszałam kroki na schodach i zobaczyłam uśmiechniętego Lou na szczycie schodów , popatrzałam w bok bo coś mi tu mignęło . Popatrzałam i tak ktoś stał , krzyknęłam więc Lou podbiegł do mnie i mnie przytulił a ja zaczęłam płakać .
(Lou):Zayn! Coś ty narobił !-zobaczyłam że tym ktosiem jest Zayn który się śmieje .
(Z):Oj tam , oj tam .
(Lou):Madds to co , podgrzeję mleko , weźniemy czekoladowe ciasteczka i pogadamy ?
(M):Tak jak kiedyś ?
(Lou):Tak , dokładnie . I nie płacz już myszko .-pokiwałam głową . Louis podgrzał mleko a ja zabrałam ciasteczka i poszliśmy na górę . Usiedliśmy na łóżku i zaczęliśmy rozmawiać .
(Lou):Czemu nie przyjaźnisz się z żadną dziewczyną ?
(M):Bo nie chcą się ze mną przyjaźnić .-
(Lou):Na pewno chcą .
(M):No właśnie nie .Nawet rodzice mnie mają gdzieś . Nie wiem co mam robić .-rozpłakałam się .
(Lou):Oj myszko nie płacz już .-przytuliliśmy się do siebie i znowu zaczęłam płakać .
(M);Czuje się jak śmieć , nawet nie wiesz jak za tobą tęskniłam Loui .
(Lou):Nie jesteś śmieciem , ja też za tobą tęskniłem . Bardzo , bardzo mocno.
Położyliśmy się obok siebie i zasnęliśmy .


1 komentarz:

  1. Twoj blog jest swietny, uwielbiam twoje opowiadanie i dziekuje z to ze piszesz

    OdpowiedzUsuń